Portal usług dla zwierząt

+ dodaj darmowe ogłoszenie + dodaj firmę bezpłatnie

Mój pies zjada odchody! Co robić?

Artykuł nr 21 utworzony: 30.08.2013, 14:30

Bardzo wielu właścicieli psów ma ten sam problem. Psy wyjadające kupy z kociej kuwety (ach ten nocny tupot psich nóżek zaraz po odgłosach kociego zakopywania), łakomiące się na różne odchody podczas spacerów, czy wreszcie raczące się nawet ludzkimi wydalinami, w których lubią się także wytarzać. Problem psiego łakomstwa na te specyfiki może mieć wiele przyczyn. Winne mogą być problemy behawioralne, wcześniejsze nawyki lub braki w diecie. Jak sobie z tym radzić?

Dlaczego psy to robią?

Choć nam wydaje się to odrażające, to dla wielu psów to całkiem naturalna sprawa. Pomyślmy tylko o psich przodkach, czyli wilkach, które oprócz mięsa upolowanej zwierzyny, często jedzą także jej żołądek i jelita ze wszystkim co jest w środku. Nie gardzą także padliną, która do najczystszych czy najbardziej pachnących pokarmów nie należy. Najwidoczniej psie żołądki potrafią strawić coś więcej niż tylko przetworzoną suchą karmę i czasami wyraźnie się tego domagają. Jeżeli ktoś miał na przykład jamnika lub regularnie uciekającego wyżła, który wracał do domu cały umorusany w padlinie, w której się dokładnie wytarzał, to doskonale wie jak silny potrafi być w psi pociąg do rzeczy dla ludzi wprost odrażających.

Jest wiele teorii na temat przyczyn zjadania odchodów przez naszych pupili. Zjadanie kocich kup wielu hodowców i weterynarzy kojarzy z brakiem witamin w diecie psa. Przyczyną może być także znacznie większa zawartość białka w kocich karmach niż w psich, co psy wyczuwają nawet w kocich odchodach i skrupulatnie uzupełniają w ten sposób swoja dietę.

Zjadanie odchodów przez szczeniaki dowolnej rasy to najczęściej po prostu ciekawość i kolejny stopień rozwoju. Łatwo sobie poradzić z tym nawykiem, karcąc stanowczo (ale nie przemocą fizyczną) psiaka.

Upodobanie do różnego rodzaju kup, nie tylko w domu, ale i na spacerze, jest bardzo częste u otyłych psów z niepohamowanym apetytem, ale także u psów przygarniętych w starszym wieku. Takie czworonogi, które mają za sobą często bardzo ciężkie przeżycia związane z pobytem w schronisku lub wprost na ulicy, każdą substancję organiczną postrzegają jako pokarm, ponieważ wcześniej nigdy nie miały go w nadmiarze i lęk przed głodem w nich pozostał. Oczywiście często takie niedożywienie łączy się z barkiem witamin i makroelementów, oraz z zaburzoną równowaga bakteryjną w jelitach.

 

Co może pomóc?

Jeżeli my sami, lub nasz weterynarz, stwierdzimy, że pies podjada odchody ponieważ czegoś mu brakuje w diecie, powinniśmy przyjrzeć się dokładnie temu co trafia do miski zwierzaka. Może trzeba zmienić karmę, albo też uzupełnić psią dietę o jakiś dobry preparat witaminowy? Wielu weterynarzy radzi by po prostu od czasu do czasu podać psu niewielką ilość probiotyku, na przykład jogurtu naturalnego, zawierającego przyjazną florę bakteryjną, która pomaga w trawieniu i przyswajaniu witamin. Warto także kupić psu coś o intensywnym zapachu do gryzienia, na przykład suszone płucka, wątroby lub żwacz (w sprzedaży są także kości z bydlęcym żwaczem oraz tabletki).

Jest szansa, że pies nauczy się, że skoro dostaje coś śmierdzącego i intensywnie smakującego od opiekuna, to nie musi już szukać tego gdzie indziej, czyli na trawniku lub w kuwecie.

Sprawa może być trudniejsza, jeżeli pies podjada na przykład kocie kupy bo po prostu lubi i żadne witaminy go od tego nie odwiodą. Wtedy jedynym sposobem, żeby tego nie robił, może być zakup specjalnej zabudowanej kuwety z klapką, przez którą przejdzie tylko kot, ale nie przeciśnie się ciekawski psi pyszczek. Warto także zastanowić się nad takim wyborem miejsca na kuwety, które będzie niedostępne dla żarłocznego futrzaka. To jednak, zresztą podobnie jak znalezienie zabudowanej kuwety, może okazać się daremne, ponieważ wszyscy dobrze wiemy jak uparte i pomysłowe mogą być psy w dążeniu do uzyskania tego na czym im zależy (a szczególnie gdy są same w domu i im się nudzi). Często ostatecznym wyjściem jest stanowcza tresura, która sprawi, że pies zrozumie iż nie chcemy by kontynuował swój niecny proceder. Zajmie to trochę czasu, ale na pewno w końcu zrozumie. Który pies nie wolałby w końcu zadowolić opiekuna niż dostać się do kocich bobków? Cóż, na to pytanie może lepiej nie odpowiadać.

Zapytań: 11, Copyrights © Zwierzolub, 2013 | Wykonanie katalogu: Crazybeaver.net